Świąteczna historia znad Atlantyku.

Fot. KoniKreatywny. Łoś w mroźny wigilijny dzień.

I nadszedł ten dzień. Wigilia. Tyle Magicznych wspomnień…i drugie tyle pracy w tygodniu poprzedzającym ten wieczór. Ubieranie choinki, gotowanie, pieczenie, pakowanie prezentów.

A gdyby tak koniec grudnia spędzić nad oceanem?

Fot. KoniKreatywny.

W ciągu dnia pokonywać górskie szlaki, odkrywać wodospady i karmić malutkie ptaszki w locie a wieczorami spacerować po świątecznych, zawsze zielonych ogrodach. Delektować się świeżo wyciśniętym sokiem z mandarynek, zerwanych popołudniem z mandarynkowego sadu. Do tego łyżka lokalnego miodu i 50-tka miejscowego rumu z uprawianej tu trzciny cukrowej. Istna Poncha Tangerina.

Fot. KoniKreatywny.

Znam pewne miejsce.
Bryza znad oceanu robi liflitng od niechcenia. A tutejsze mandarynki nie smakują jak te, którymi pachnie zima w Polsce. To jest zupełnie inny gatunek i zupełnie inny smak. To miejsce ma unikalny, prozdrowotny mikroklimat.

Tu dowiecie się jak smakuje owoc filodendrona.

Fot. KoniKreatywny.

Stamtąd mamy jedną z naszych kolekcjonerskich bombek. Sardynkę… choć bardziej pasowała by Espada. Rośnie tam wawrzynowy las. Są też palmy. Wodospady. Lewady. Jaskinie. Jeden z najwyższych wulkanów świata. Nie ma złotych plaż ale pełno tu naturalnych basenów powstałych z lawy. Możecie leżakować na ich krawędziach. Jeśli macie dobrą miejscówkę to będziecie co chwilę zachwycać się fontannami rozbijających się oceanicznych fal.

Fot. KoniKreatywny.

To wyspa wiecznej wiosny. Cały czas coś tu kwitnie lub owocuje. Jest pięknie. Jest zielono i kolorowo równocześnie. Mały punkt na Atlantyku, gdzieś pomiędzy Europą i Afryką.

Plotka głosi, że to mityczna Atlantyda. Madera. Tylko zerknijcie…

Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.

Grudzień na Maderze.
Już pierwszego grudnia w niezwykle uroczystych okolicznościach o ustalonej wcześniej godzinie X odpalane są świąteczne dekoracje na ulicach, w porcie, w restauracjach i wszystkich hotelach.

Lokalne zespoły folkowe zabawiają przechodniów. Lokalne rarytasy pichcone są na każdym rogu. Choinki, strelicje, kolędy, palmy i ocean…mrrrraaauuuu.

Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.
Fot. KoniKreatywny.

Bombki snują opowieści.
Macie swoje ulubione bombki? Te z którymi wiąże się cała masa wspomnień? U mojej mamy znajdzie się jeszcze kilka sztuk, szklanych bombek z czasów naszego dzieciństwa.

Pan Mikołaj i Pani Mikołajowa. Ręcznie malowany bałwanek. Co roku wracamy do wspomnień związanych z nimi. Potem babcia snuje opowieści o świętach z czasów swojej młodości. Potem ktoś śpiewa kolędę. Kilka łez za tych, których brakuje z Nami przy stole.

Fot. KoniKreatywny. Szklany Łoś, ręcznie malowany. Dostałam go w prezencie od facetowego Faceta. LOVE.

Moja, dorosła choinka ma też swoją tradycje, historie i swoje bezcenne bombki.
Szklany łoś od męża, ręcznie wykonane bombki od mamy, drewniane bombki wykonane przez mojego brata i bratową, ceramiczny domek z Mykonos, sardynka z Madery, szklany, ręcznie malowany konik na biegunach od dawnej znajomej. Gipsowy aniołek od przyjaciółki ma już ponad 12 lat.

Fot. KoniKreatywny. Bombka ręcznie wykonana przez moją mamę.
Fot. KoniKreatywny. Drewniane bombki cięte laserem, od brata i bratowej.
Fot. KoniKreatywny.

Ceramiczną Sardynkę z Madery kupiliśmy u ukraińskiego artysty, który jakiś czas temu postanowił zamieszkać na tej malowniczej, portugalskiej wyspie. Założył mały sklepik na uliczce z mnóstwem malowanych drzwi, pełnej bibelotów. Sprzedaje wyroby własne. Kupicie u niego najlepsze pocztówki na wyspie. Sam fotografuje motywy, które zapadają w pamięć. Jako obcokrajowiec wychwytuje dokładnie te detale wyspy, które dla lokalesów są dość codzienne ale dla turysty rozpoznawalne jako nieoficjalne jej symbole.

Fot. KoniKreatywny. Aniołek od przyjaciółki. Domek z Mykonos – pamiątka z greckich wakacji z mężem.

Patataj bo czas na przygotowanie wigilijnej kolacji.
Prawda jest taka, że Wigilie lubię spędzać z najbliższymi, w Domu. Świat może poczekać na te dni PRZED lub PO Wigilii. Warto jednak wybrać się na Maderę w czasie naszej zimy. W grudniu a jeszcze lepiej w karnawale. Jest ciepło, wszystko kwitnie lub właśnie owocuje. Powietrze jest fantastyczne. Temperatura pozwala na szorty.

Wszyscy za kilka godzin usiądziemy do wigilijnego stołu z rodziną.

Konik Kreatywny życzy Wam aby ten czas był czasem radosnym, pełnym spokoju, ciepłych rozmów. Zaśpiewajcie wspólnie choć jedną kolędę. Porozmawiajcie ze sobą o pięknych wspomnieniach. O starych bombkach, bo z nimi zawsze wiąże się jakaś historia.

Magia Świąt niech się do Was przytuli. Pomiziajcie ją za uchem, dajcie kostkę cukru i kliknijcie LUBIĘ TO. To taki prezent dla Konika, dla mnie.

A skoro już przeczytaliście ten wpis to może tak spróbujemy od tego momentu być offline w te święta?

 

Konik Kreatywny
Konik Kreatywny

Konik Kreatywny to blog o ciekawych ludziach,
produktach i ideach.
Zawsze w smak tym,
którzy lubią się zainspirować.

Nazywam się Katarzyna Moczulska. Piszę dość szeroko o sztuce tworzenia z pasją.

Na razie brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres mailowy nie będzie opublikowany.