Odcinek 06 / Jak projektuje się buty wegańskie i co ma do tego kopytko, opowie Eliza Flis z A Little Glamour.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Na zdjęciu projektantka i właścicielka marki A Little Glamour, Pani Eliza Flis.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Na zdjęciu ekskluzywne klapki – PARIS CHIC od A Little Glamour.

Dzień Dobry. Ten wywiad jest wersją textową szóstego odcinka podcastu Konik Kreatywny.

Eliza Flis projektantka i właścicielka marki produkującej prestiżowe obuwie dla kobiet; A Little Glamour, opowie o WEGAŃSKICH BUTACH i o tym co ma do tego kopytko. 😉 Dowiecie się czym jazzówki różnią się od sztybletów i skąd się biorą nazwy poszczególnych modeli jak choćby: „A Walk in Venice” czy „Afternoon”.

Wywiad możesz również odsłuchać w formie PODCASTU wystarczy, że klikniesz w przycisk poniżej.

Słuchaj Podcast

Ja, nazywam się Katarzyna Moczulska a przestrzeń Konika Kreatywnego  jest dla Ciebie, jeśli interesują Cię ciekawi ludzie, produkty, niezwykłe miejsca i smaki.

A jeśli jesteś artystą, malarzem, designerem, twórcą, człowiekiem z pasją,  dołącz do Konika Kreatywnego i nawiąż ze mną współpracę. Możesz pokazać u mnie siebie i swoją twórczość szerszej publiczności. Napisz do mnie na adres: konikreatywny@gmail.com.

Dzisiejszy odcinek podcastu nagrywam w stylowej, łódzkiej kawiarni „Szykier”. Wpadnij tam na kawę jeśli tylko będziesz w Łodzi. Młode małżeństwo aktorów, którzy prowadzą „Szykiera”, znają się na kawie jak mało kto.

Źródło: profil FB kawiarni „Szykier”

Moim dzisiejszym gościem jest Pani Eliza Flis projektantka i twórca młodej, polskiej marki eleganckich butów A Little Glamour. Dzień Dobry 🙂

Dzień Dobry, Witam Serdecznie.

Tego pewnie jeszcze nie wiecie ale A Little Glamour to luksusowe buty damskie i dziecięce, robione na kopycie. W dzisiejszym odcinku Konika Kreatywnego porozmawiamy m.in. o tym czym są buty wegańskie.

W tym momencie, przyznam się Wam, że JA lubię siebie w butach na obcasie. W takich 3 centymetrowych biegam wiosną i jesienią. Uwielbiam też obcasy typu kołek. Buty A LITTLE GLAMOUR zauroczyły mnie mimo tego, że są na płaskim obcasie.

Mają fenomenalny krój i kolorystykę. Są lekkie, wygodne i eleganckie. Do tego mnóstwo zachwyconych „ochów” i „achów” na profilach social mediowych marki. A na koniec mojego reaserchu okazało się, że marka jest polska.

Zanim przejdę do pierwszego pytania wymienię Wam nazwy kilku modeli od A Little Glamour. Posłuchajcie: MALACHIT, POPOŁUDNIE, CZARNY KURZ.

To są tylko niektóre z nazw poszczególnych modeli butów od A LITTLE GLAMOUR.

Elizo, te nazwy brzmią niezwykle tajemniczo. Skąd pomysł na nie?

Tak jak napisałaś już wcześniej i dobrze trafiłaś; nazwa, to istota całego buta. Tworząc nowy projekt lub kiedy juz jest wykonany staram sie dobrac nazwę do elementu kolorystyki, która jest dominujaca w danym zestawieniu.

Słyszałam, że czasami zachęcasz na FB swoje klientki do wymyślania odpowiednich nazw dla nowych modeli.

Tak. Przygotowuję konkursy na instagramie, na grupie A LITTLE GLAMOUR i na FB. Proponuje aby klientki wymyślały nazwe dla nowego wzoru. Najlepsza nazwa, która zostanie wykorzystana zostaje nagrodzona parą butów.

Czy możesz przytoczyć jakąś nazwę, która została wymyślona przez wielbicielki Glamurek?

Najlepszym przykładem będzie chyba piękna nazwa butów „A Walk in Venice”.

Jaki to jest kolor?

Nawiązujący delikatnie do koloru budynków na jaki najczęściej są pomalowane budynki w Wenecji czyli róż przełamany z bordo.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model GlamStyle – casual shoes „Afternoon”, jazzówki.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model „Jazz Walk in Venice””, jazzówki.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model GlamStyle – casual shoes „Beige&Gold””, jazzówki.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model GlamStyle – ekskluzywne klapki „Pink Heart”.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model GlamStyle – casual shoes „Black Dust”.

A dlaczego nazwy poszczególnych wzorów są w jezyku angielskim?

Język angielski jest bardzo melodyjny, delikatny i dlatego pasuje do moich modeli, które również mają w sobie delikatność. Język polski jest twardszy. „Czarny Pyłek” nie brzmi już tak tajemniczo jak „Black Dust”.

Tworzysz FEE-NOO-ME-nalne buty z cekinami. Nie ma tam miejsca na kicz. To niezwykle kobiece buty bo zmienne w swojej naturze. Wystarczy przesunać po nich dłonią „pod włos” i już mamy inną fakturę, inny wzór. Co Cię zainspirowało do stworzenia takich butów? Co Cie zainspirowało do stworzenia tego wzoru?

Przede wszystkim Targi Mediolańskie, na których bywam dwa razy w roku już od 15 lat. Myśle, że od 6 góruje taki Gold trend. Cekiny, brokaty. Złoto jest połączone właściwie z każdym printem, motywem zwierzęcym, kwiatowym…

…coś w tym jest, faktycznie…

Tam też zamówiłam pierwsze cekiny. Uważałam, że jeśli Włosi przygotowali tego typu materiał pod produkcje obuwia to ja mogę przełożyć go na moja prostą formę jazzówek.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model GlamStyle – casual shoes „Gold”. Popularne buty z cekinami.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Ekskluzywne klapki damskie Glamour Chic.

Materiał z cekinami jest dwukolorowy? Po przeczesaniu dłonią pokazuje się ten drugi kolor.

Tak, to daje bardzo fajny efekt wizualny. /uśmiech/

No dobrze ale jak należy dbać o takie buty?

Włosi są rzeczywiście mistrzami w przygotowywaniu materiałów pod produkcje obuwia. Ten materiał jest łatwiejszy w utrzymaniu niż skóra. Jest trwalszy. Wystarczy przetrzeć je wilgotną ściereczką. To wszystko.  /uśmiech/

Wróćmy do początków. Jak to się stało, że zdecydowałaś się stworzyć własną markę obuwniczą i czy czujesz presje zwiazaną z tym, że wyznaczasz trendy?

O, tego nie wiedziałam /śmiech/. Po prostu robię to co czuję. Patrzę na materiał i wtedy już wiem, że to będzie TO.

Czy sugeruje się trendami? Delikatnie. Przede wszytkim tworzę sobą i tym co czuję.

I to widać! Czy to po fotografiach, po tym jak prowadzisz social media marki. Jak dbasz o jej spójny wizerunek, prowadzisz grupę dla wielbicielek A LITTLE GLAMOUR. Masz niesamowite wyczucie stylu, elegancji. Całość sprawiła, że zauważyłam Twoją markę w sieci. Przyznam, że byłam zaskoczona, kiedy odkryłam, że marka jest polska z Częstochowy.

Częstochowa to jest zagłębie produkcji obuwia w Polsce. Częstochowa i Kalwaria Zebrzydowska. Są tu i małe firmy i te wszystkim znane.

Naprawdę? Ciekawa jestem czy czytelnicy Konika Kreatywnego wiedzieli o tym 🙂 Jak długo istnieje manufaktura obuwia ALG?

Od kwietnia 2014 roku.

Od ilu modeli zaczynała się marka ALG?

Na początku w ofercie znajdowały się tylko baleriny. Klasyczne, proste modele w kilkunastu wersjach kolorystycznych z ozdobną wyściółką.

To głównie ona była ozdobą prostej, gładkiej baleriny.

…a co to jest wyściółka?

Wyściółka to jest to z czym styka się stopa.

E Little Glamour i glamourki? W Twojej ofercie znajdują się nawet zestawy dla Mamy i córki? Świetny pomysł!

Będąc dzieckiem marzyłam o tym, że będę projektantem. Sadziłam, że będę projektantem odzieży. Już wtedy odszywałam piękne stroje dla moich lalek, nawet malutkie buciki. Tak naprawdę brnęłam cały czas w tą stronę. Skończyłam studium, szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru. konstruowałam odzież. Kontynuując edukacje w Krakowie bakcylem projektowania obuwia, zaraził mnie Pan Ziajka. I tak zaczęła się moja przygoda z obuwiem.

Później, pracowałam w firmach z produkcją obuwia damskiego i to właśnie tam poznałam wszystkie tajniki związane z konstrukcją obuwia. Następnie przez 6 lat projektowałam buty dziecięce i wtedy powstała w mojej głowie myśl stworzenia zestawów butów dla Mamy i dziecka a już wkrótce zaprezentuję nową ofertę, skierowaną do ojców i synów.

Wow, co za niespodzianka. To brzmi świetnie! A ile modeli teraz jest dostępnych w ofercie A Little Glamour?

Koło 80 ciu. I nadal tworzę, nadal próbuję wprowadzać coś nowego. Od września do oferty A Little Glamour wprowadziłam pierwszy model skórzanej torby Bags by A Little Glamour. Zapraszam do zapoznania się z tą ofertą.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Shopperka. Torba od A Little Glamour.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Shopperka. Torba od A Little Glamour. Detal.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Shopperka. Torba od A Little Glamour.

Sztyblety, baleriny, jazzówki, trzewiki… brzmi tajemniczo. Przyznam, że do tej pory dzieliłam buty na np: szpilki, czułenka, sandałki, oficerki, trampki ewentualnie z podziałem na „zimowe” i „na jesień”, damskie, męskie. Możesz krótko zcharakteryzować powyższe typ butów i do czego się je nosi?

Sztyblety można nosić do wszystkiego. Najefektowniej prezentują się do jeansów. Maja wszystą z boku gumę, która umożliwia wsuwanie nogi w but ale również stanowi ozdobę buta. Jazzówki to buty, które były używane w tańcu jazzowym. Są wiazane, żeby dobrze trzymały się stopy. Balerina to czułenko bez obcasu. Pasuje zarówno do stylizacji casual jak i na specjalne wyjścia. Trzewiki to obuwie z wysoką cholewką. Sięgające powyżej kostki. Zasuwane lub wiązane na przodzie. Są bardziej zabudowane niż jazzówki.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Model butów wegańskich. „Black&Silver Epadrilles”

W swojej ofercie proponujesz BUTY WEGAŃSKIE? Czym są wegańskie buty?

Buty wegańskie to buty, w których nie ma żadnego elementu wykonanego ze skóry naturalnej. Dla osób, które są przeciwne zabijaniu zwierząt. To są między innymi modele obuwia ze złotych cekinków, w których wymieniam podszewkę na podszewkę ekologiczną czyli z ekoskóry. Będę wprowadzać buty z lnu naturalnego i bawełny, które oczywiście też są wege.

Warto dodać, że buty wegańskie to nie są buty jednosezonowe. Są one tak samo trwałe w użytkowaniu jak buty skórzane.

Przyznam, że lubię buty skórzane bo nie odparzają mi stóp, np. w skórzanych szpilkach mogę spędzić cały dzień. Wystarczy jednak, że wskoczę w jakieś sportowe buty i odciski gotowe. Czy w ofercie marki ALG bywają buty skórzane?

Tak, w naszej ofercie jest przewaga butów skórzanych. Przede wszystkim podszewki są wykonane ze skóry naturalnej.

Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Na zdjęciu projektantka i właścicielka marki A Little Glamour, Pani Eliza Flis.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Na zdjęciu projektantka i właścicielka marki A Little Glamour, Pani Eliza Flis.
Fot. Ela Bednarek. Źródło: A Little Glamour. Na zdjęciu projektantka i właścicielka marki A Little Glamour, Pani Eliza Flis.

„Buty robione na kopycie” – co to znaczy i czego można się spodziewać po takich butach. Pani Eliza przyniosła różne kopyta na nagranie tego wywiadu. Jest wśród nich drewniane wyglądające na takie, z poprzedniej epoki.

Kopytko drewniane, uwielbiam je! Dostałam je w prezencie. To jest kopytko, na którym było robione obuwie dziecięce. Widać na nim ślady gwoździ lub teksów. Skóra była naciągana na nie. Następnie pozostawiona na noc nabierała kształtu. Na drugi dzień gwózdki były usuwane, kopytko było wyciągane z powstałej formy.

W dzisiejszych czasach używa się kopyt platikowych. Nie mam dostępu do kopyt drewnianych.

Czy wszystkie buty ALG to buty robione na kopycie?

Tak, choć nie bezpośrednio przeze mnie. Ja jestem Modelarzem. Wymyślam nowe modele, przenoszę to na papier, wcześniej na kopyto, potem na formy. Kroje odpowiednio skórę. w dalszych etapach pracy, szyciem zajmują się cholewkarze.

Całym montażem skóry na kopyto i przyklejeniem spodu, zajmuje się szewc.

Co jeśli istnieje potrzeba stworzenia buta w rozmiarze np 37 i pół?

Nie ma żadnego problemu. Zdarza się to bardzo często. Klientki piszą do mnie, że rozmiar 36 jest zbyt mały a 37 zbyt duży. Wtedy pracujemy nad tym, żeby powiekszyć kopyto w rozmiarze 36 i stworzyć rozmiar tzw. połówkowy.

Jest Pani Projektantem ale i Businesswoman. Czy prowadzenie biznesu jest trudne?

Może nie jest trudne ale jest bardzo wymagające. Musi być bardzo kreatywne. W Polsce dopiero zaczynamy doceniać polską manufakturę. Myślę, że dopiero za kilka lat skupimy się na tym jako społeczeństwo.

I ostatnie już pytanie: co według Elizy Flis będzie modne tej jesieni? Oczywiście chodzi mi o buty 🙂 

Bardziej niż na trendach skupiam się na potrzebach moich klientek, na tym czego potrzebują, jakich kolorów szukają.

… i czego potrzebują klientki A Little Glamour?

Złotych i kremowych cekinków / śmiech/. Stonowanych kolorów.

Bardzo dziękuje za naszą rozmowę. A Wy kochani, piszcie jak Wam się podobał ten odcinek.

Ten wywiad jest wersją textową szóstego odcinka podcastu Konik Kreatywny.
Możesz również odsłuchać go w formie PODCASTU wystarczy, że klikniesz w przycisk
Słuchaj Podcast

Zapraszam Cię do subskrypcji kanału Konik Kreatywny dzięki czemu nie przegapisz kolejnego odcinka 🙂 Zapisz się do newslettera poniżej.

Premiera nowego odcinka już za tydzień.

 

Konik Kreatywny
Konik Kreatywny

Konik Kreatywny to blog o ciekawych ludziach,
produktach i ideach.
Zawsze w smak tym,
którzy lubią się zainspirować.

Nazywam się Katarzyna Moczulska. Piszę dość szeroko o sztuce tworzenia z pasją.

Na razie brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres mailowy nie będzie opublikowany.