Lubię po francusku czyli sexy sposób na dyski twarde, które pasują do torebki.

Fot. @idzikowskaphotographer

Lubię rzeczy zaprojektowane. Estetyczne i praktyczne.

Ze względu na mój zawód* dyski zapełniam w trybie przyspieszonym. Pliki 1 GB są na porządku dziennym podobnie jak zwyczaj trzymania wszystkich wersji projektów czy fotografii. Wiecie jak to jest?

Fot. @idzikowskaphotographer

Notorycznie towarzyszy mi to uspokajające postanowienie, że któregoś dnia na pewno usiadę i usunę wersje robocze zostawiając jedynie te zaakceptowane…tiaaa. Do tego dochodzą prywatne pliki, np: zdjęcia z wakacji.

Tak więc moja kolekcja dysków wzrosła już do 5-ciu przy czym ostatnie trzy mają po 2-tera i są pełne.

Fot. @idzikowskaphotographer

Mój dysk twardy vs moja osobowość.
W życiu (tzw) realnym jestem uporzadkowaną perfekcjonistką. Lubię rzeczy ułożone pod kątem prostym (!). Skosy muszą mieć uzasadnienie 🙂 ale przecież każdy musi mieć wentyl bezpieczeństwa. Swój sposób na ujście nieokiełznanych emocji

Dyski Lacie Porsche Design – to właśnie miejsce, w którym pozwalam sobie na CHAOS  i to z możliwością zapisania wersji zapasowej w chmurze…

Stop czarnym i srebrnym dyskom. Stop techniczności! Czas na kolor!

Fot. @idzikowskaphotographer

Pink czy złoto?
Są rzeczy ważne i ważniejsze. Dyski Lacie Porsche Design nigdy mnie nie zawiodły. Zawsze srebrne. Godne zaufania. Profesjonalne. Nudne (!). Jakie więc było moje zaskoczenie kiedy chcąc kupić kolejny odkryłam, że mogę mieć beauty gold lub romantyczny rose. Francuzi maczali w tym palce i stało się! 🙂 Wreszcie dysk może być naprawdę kobiecy. Malutki, cieniutki, leciutki. Zmieści się w najmniejszej torebce. Jest też bezgłośny.

Fot. @idzikowskaphotographer

I żyjemy razem długo i szczęśliwie.
Moja przygoda z Lacie Porsche Design zaczęła sie w 2006 roku i była „wielka” na 320GB. Romans miał prędkość 480mbits/s. USB 2.0. Z czasem przyśpieszyliśmy w tej relacji
do 5 Gb/s i pojemności wyrozumiałego serca do 2T. Dostępne są opcje nawet do 5tera. Helloł (!). Jeszcze nigdy nie zawiódł mnie żaden z tych dysków. Wprawdzie te starsze mają swoisty slow motion ale wszystkie działają.

Z jakich możliwości korzystam najczęściej?
1. Z podzielonej partycji. Mam miejsce, na którym pracuje oraz miejsce, do którego wrzucam pliki na wyjazdach.
2. Kopia zapasowa w chmurze – to podstawa!

Skrót teczniczny.
Lekki:  tylko 190g
Mały: 84 x 128 mm szerokości.
Gwarancja producenta: 24mc, od 3T nawet 36mc

Więcej detali znajdziecie np: tutaj 

Fot. @idzikowskaphotographer

                                                                                                                                                        *Mój zawód to z ang. art director czyli kreatywna…Nie, nie jestem grafikiem. Grafik jest zdecydowanie bardziej techniczny i tym samym daleko mi do niego. Mój zawód polega TYLKO na szkicu konceptu na skrawku, siedzeniu w chmurach i stąpaniu po ziemi jednocześnie. Pracuje w zespole. Stadne ze mnie zwierzę. A moja ksywa w branży to @konikreatywny.               

Zdjęcia @idzikowskaphotographer  

Artykuł nie jest sponsorowany.

Konik Kreatywny
Konik Kreatywny

Konik Kreatywny to blog o ciekawych ludziach,
produktach i ideach.
Zawsze w smak tym,
którzy lubią się zainspirować.

Nazywam się Katarzyna Moczulska. Piszę dość szeroko o sztuce tworzenia z pasją.

Na razie brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres mailowy nie będzie opublikowany.