B L A Z K O

Tym wywiadem chciałabym Was zaprosić do nowego cyklu na Koniku Kreatywnym. Cyklu, w którym razem będziemy poznawać współczesnych twórców polskiej biżuterii artystycznej. 

Chciałabym snuć historie o biżuterii poprzez pryzmat wywiadów z jej twórcami ale również tymi, którzy ją kolekcjonują. Pomysłów „jak ugryźć temat” mam mnóstwo.

Moja kolekcja biżuterii składa się w większości z kolczyków – które darzę miłością wieeelką, równą niemal miłości do malarstwa Karoliny Matyjaszkowicz… i do butów (ups).

Nie jestem znawcą tematu. Razem z Wami, na łamach Konika Kreatywnego będę poznawać obowiązujące trendy i tych artystów, dla których one nie mają znaczenia. Jeśli macie pytania, interesują Was konkretne tematy związane z biżuterią artystyczną, użytkową czy kolekcjonerską – piszcie. Liczę na Wasze rekomendacje.

Jesteście gotowi? Poznajmy świat biżuterii użytkowej i jej wartości kolekcjonerskiej.

Grzegorz Błażko, autor fotografii: Alicja Gubała, biżuteria BLAZKO
Źródło: @blazkojewellery, biżuteria BLAZKO
Źródło: @galeriaYES, biżuteria BLAZKO
Źródło: @blazkojewellery, biżuteria BLAZKO

Dzisiaj zapraszam Was do Poznania.
Tuż przy starym rynku, na ulicy Paderewskiego 7 ma miejsce wystawa, na której wernisażu nie mogło mnie zabraknąć. Zaintrygowała mnie, zobaczona na FB forma „nieskończoności” zbudowana z biało-czarnej szachownicy, przez którą patrzy jakiś mężczyzna. Jak się później okazało to jej twórca.

Wystawa biżuterii BLAZKO trwa do 27 czerwca w Poznaniu, w Galerii YES. Możecie tam się z nią spotkać, poznać ją i zakochać się lub odejść wzruszywszy ramionami jeśli nie będzie iskry.

Wywiad z Grzegorzem Błażko o BLAZKO jest nieśpieszny, szczery, z „Obierkiem” w tle. Zapraszam.

„Mnie się podobają te melodie, które już raz słyszałem” (cytat z filmu Rejs). Czy to prawda, że szukał Pan wzoru, elementu, który sprawi, że tworzona przez Pana biżuteria będzie się wydawała znajoma?

Tak, pomyślałem, że powinienem wprowadzić taki deseń, który natychmiast przyciągnie oko. Po wielu przemyśleniach okazało się, że jest to biało – czarna szachownica.

Po kilku latach poszukiwań znalazłem swój własny język, którym mogę prowadzić dialog i tak historia trwa do dzisiaj.

Tymczasem Pana biżuteria nabrała koloru…

Tak. W pewnym momencie wpadłem w pułapkę biało – czarnej szachownicy.

Sądzę, że każdego kto coś robi, coś co zostaje zaakceptowane dopada lęk przed wprowadzeniem zmian I ja również wpadłem w tą pułapkę, pułapkę biało – czarnej szachownicy. Trwałem w niej przez kilka lat i w pewnym momencie okazało się, że już się nie boję i pojawiły się kolory.

Źródło: @blazkojewellery, biżuteria BLAZKO
Źródło: @blazkojewellery, szkic, biżuteria BLAZKO
Źródło: @blazkojewellery, pierścień z bursztynem, biżuteria BLAZKO
Źródło: @konikreatywny, Galeria YES

Znamienne dla Pana obiektów są nazwy, które bywają bardzo przekorne, czasami groteskowe albo po prostu śmieszne. Czy to możemy odczytywać jako pewnien dystans jaki Pan posiada do świata i do swojej twórczości?

Nazwy są dość banalne bo jest i „Kiełbasa” i „Obierek”, „Banan”. Sprawa jest prosta. Pracując w pracowni nad abstrakcją, w którymś momencie dostrzega się pewne podobieństwo do znanych już form…

Z literatury znane jest mi opowiadanie Julio Cortazara, w którym główny bohater mówił, że jest z rodziny Humboldta i dla nich jest naturalne nazywanie wszystkiego „po imieniu”. Znaczy to, że jeżeli coś jest brzydkie to trzeba powiedzieć, że jest brzydkie.

Jeśli coś wygląda jak „Ogryzek” to ja to nazywam „po imieniu”.

„Ogryzek” to nie konkretny przedmiot ale rodzaj kolekcji obiektów BLAZKO o podobnym zamyśle. Przede wszystkim to naszyjniki, ale też pojedyńcze egzemplarze bransolet i pierścieni, które pokazane są na wystawie w Galeria YES.

Odcina się Pan od zdefiniowanych nurtów, które wpływałyby na kształt ostateczny tworzonych przez Pana obiektów. Czym się Pan inspiruje?

Słyszę, że niektóre z moich prac są „klimtowskie”, że przypominają prace Gaudiego, są w stylu Hundertwasser’a…

Ja nie inspiruję się. Gdybym miał inspirować się czymś to znaczy, że praca byłaby wtórna, a nie zależy mi na wtórności. Dlatego ważna jest dieta. W dobie social mediów staram się nie oglądać.

W najdalsze podróże wyruszam nie wychodząc z pracowni

Czy biżuteria BLAZKO to biżuteria konceptualna czy użytkowa? Czy jej przeznaczeniem jest bycie podziwianą czy noszoną?

Zawsze człowiek występuje w roli głównej. To człowiek nadaje wartości przedmiotom. Sam pierścień czy bransoleta są jedynie punktami. Kiedy jednak zostają założone, dopiero wtedy stają się widoczne naprawdę.

Na biżuterię BLAZKO składa się wiele wektorów. Wektor wygody, wektor szaleństwa…

A czy wektor obowiązujących w modzie trendów również jest w biżuterii BLAZKO? Co nosi się tego lata od BLAZKO?

Nie znam się na modzie. Nie obserwuje trendów. To jest za szybkie, zmienne. Nie widzę sensu się tym przejmować.

Kobieta BLAZKO nosi biżuterię BLAZKO czy ją kolekcjonuje?

Nie wiem kim jest kobieta BLAZKO, ale jeśli chodzi o klientki to myślę, że kupują moją biżuterię po to by ją nosić i ją noszą.

Jest na tyle charakterystyczna i rozpoznawalna, że klientki zwracają potem na nią uwagę u siebie nawzajem, rozpoznają się na ulicy. Tak działa moje „Towarzystwo miłośników biało-czarnej szachownicy z rdzawą kropka po środku każdego białego pola“ – śmieje się…

Czy prace, które można podziwiać na tej wystawie to obiekty z jakiegoś przedziału czasowego? 

Jest kilka obiektów z lat 90. Chciałem pokazać moją tradycję. Pozostałe obiekty są z kilku ostatnich lat.

Liczyłam bardzo na zobaczenie Pana zausznic…

Ja już ich nie robię. Nie robię przedmiotów, do których trzeba mieć instrukcje obsługi. Biżuteria BLAZKO jest wygodna, intuicyjna.

Jak powstaje biżuteria BLAZKO?

Wszytko dzieje się w głowie. Ja mam plan. Robię szkice tak długo aż nabieram pewności co do wyglądu ostatecznej formy.

Nie można zrobić przedmiotu nie mając planu na niego. Oczywiście jest pewien margines niepewności. Mimo pewności, że wyjdzie dobrze, pozostaje pytanie: jak wyjdzie?

Pewna tajemnica jest.

Jestem reprezentantem realizmu magicznego

Jest Pan rzemieślnikiem, jubilerem? W żadnym wypadku.
Jest Pan artystą? To określenie się wyświechtało.
Twórcą? Jestem BLAZKO. To określenie wystarczy.

 


Jeśli podobał Ci się artykuł zapisz się do newslettera i brykaj z Konikiem Kreatywnym na bieżąco. Zapraszam 🙂

Konik Kreatywny
Konik Kreatywny

Konik Kreatywny to blog o ciekawych ludziach,
produktach i ideach.
Zawsze w smak tym,
którzy lubią się zainspirować.

Nazywam się Katarzyna Moczulska. Piszę dość szeroko o sztuce tworzenia z pasją.

Na razie brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres mailowy nie będzie opublikowany.